Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 1- Spotkanie w centrum handlowym
2032.
Zaczaruj mnie w księżniczkę.


Rozdział 1- Spotkanie w centrum handlowym

Hej x) Na tym blogu beędę umieszczała moje opowiadanie. Dopiero zaczynam, więc żeby nie zanudzać przejdźmy do pierwszego rozdziału x)
Z góry dziękuję za szczere wypowiedzi i krytykę x)
Mam nadzieję, że wam się spodoba x)

Przy każdym odcinku będę umieszczać muzykę. Czytając możecie sobie jej słuchać i lepiej wczuć się w opowiadanie x) Jeżeli wam się nie podoba, możecie oczywiście wyłączyć x)

Silverstein- My Heroine (akustik)... Bo nie każdy lubi screamo x)
Pobierz Flash Player aby móc otworzyć odtwarzacz muzyki.

-----------------------------------------------------
Jadąc do centrum handlowego, właczyłam jak głośno się da płytę Silverstein. Zostało już tylko dwa dni wakacji. Za dwa dni zacznę 3 klasę liceum.(tłum. w USA nie ma gimnazjum. są 4 lata liceum) Z jednej strony nie mogę się doczekać, ponieważ znowu będę prowadzić szkolny radiowęzeł, ale z drugiej strony nie mam ochoty oglądać odpicowanych lasek z elity i napakowanych idiotów chodzących przy nich jak psy. Megan i Cady zawsze umiały popsuć mi dzień. Megan była ciemną blondynką, wysoką, o figurze modelki przewodniczącą szkoły, która wszystkim się podlizuje. Cady miała ciemniejsze włosy, tak samo chuda i wysoka jak jej koleżanka, tyle że była o wiele pustsza i naiwniejsza. Wszędzie zadzierały nosa i nienawidziły mnie tak jak ja je. Wyrównana walka nie ma co. Przyjaźnie się z bliżniaczkami Susi i Stacey od przedszkola. Od zawsze ubóstwiały ta cała szkolną elitę. Ich największym marzeniem jest do nich dołączyć... i zapewne dręczyc takie osoby jak ja. Kłucę sie z nimi dość często. Ale co mam zrobić? To moje jedyne znajome. Nie jestem zbyt towarzyska. Może to przez nieśmiałość? A może poprostu odpycham ludzi?.
W tym roku skończyłam 17 lat i nigdy się nie zakochałam. Nigdy. Zapewne potrwa to jeszcze jakiś czas, ale na razie mnie to nie obchodzi. Zależy mi tylko na miłości, a na to trzeba czekać.
- Jamie!! No ileż można na Ciebie czekać? Ścisz tą muzykę! - Susi podbiegla do samochodu. Umówiłyśmy się dzisiaj,a ja jak zwykle się spóźniłam. To moja głupia wada, za często bujam w obłokach i zapominam o obowiązkach. Tak, spotkania z bliźniaczkami zaliczam do obowiązków, bo przyjazne raczej nie są.
- Ok, ok ! Przepraszam was... były korki.- zawsze obwiniam korki, choć o tej porze jest zazwyczaj luz.
- Ech! Ale ty jesteś irytująca. No choć już!- no i poszłyśmy na 'zakupy'. W wykonaniu Susi i Stacey to było straszne. Latać po sklepach za jakimiś różowymi bluzeczkami. Koszmar! Chodziłysmy tak z dwie godziny, gdy nagle spotkałyśmy Megan i Cady. Nawet w czasie wakacji nie mam od nich spokoju!
- Wy jesteście Susi i Stacey, tak?- zagadnęła bliźniaczki Megan swoim fałszywym, słodziutkim głosikiem.
- My? Yyy... tak oczywiście! - odezwała się Stecey.
- O to świetnie! Bo wiecie. Szukamy kandydatek do szkolnej drużyny cheerliderek. No i uważam, że się znakomicie nadajecie. No to jak? 3 września o 15, na sali gimnastycznej? Wtedy będzie próba, ok?
- O tak! Oczywiście, że się zjawimy! O jaką masz śliczną bluzkę! .- Susi oczywiście chciała się podlizać.
Zawsze to robi, gdy ma okazję wymienic parę słów z Megan.
- A dziekuję. A ty... Jamie... - skrzywiła się wymawiając moje imię.- Nie myśl, że jesteśmy okrutne, ale ty się nie nadajesz do drużyny. Nie jesteś wysportowana... a tym bardziej, nie obraź się, ale nie wyglądasz tak dobrze jak my. To dla twojego dobra. Lepiej, jakby nikt Ciebie nie znał. Wtedy nie będziesz tak wysmiewana. Wyobrażasz sobie co o mnie pomyślą, jak będę chodzić z czymś takim na próby? No to papatki ! -
Obruciła się z chciwym uśmieszkiem i odeszła dumnym krokiem. Tego mogłam się spodziewać. Słyszałam podobne rzeczy z jej ust parę razy, ale nigdy nie zwracała się do mnie z taką nienawiścią.
Gdybym tylko wiedziała co ja jej zrobiłam...
Wracając do samochodu bliźniaczki w ogóle się do mnie nie odzywały. Szeptały tylko coś między sobą i żegnając nawet na mnie nie spojrzały, tylko wymamrotały niewyraźne i ... jakby wymuszone ' cześć' ...


W ciągu tych dwóch dni Susi i sTAcey nie dawały znaku życia. Miałam nadzieję, że poprostu coś im wypadło i zapomniały mi przypadkiem powiedzieć, że poprostu wyjechały do babci albo coś takiego. Nie czułam się dobrze po słowach Megan.
Obawiałam się najgorszego. Nie chciałam nawet o tym myśleć... I tak zawsze byłam skazana na siebie.
Tak, już nie mogę się doczekać początku roku...


JamiE 12/08/2008 13:12:18 [Powrót] Komentuj



Super, super, super ten 1 rozdz. Jamie ^^
wierzę w to, że pozostałe będą jeszcze lepsze i trzymam kciuki za pomyślny rozwój bloga i dużo, dużo, dużo weny ^^^^

xxx Shannon xxx
my-distant-life 20/08/2008 23:25:50
| brak www IP: 78.8.15.90





2008
Sierpień

Szablon wykonała Kreatywna na potrzeby fabryki. Zdjęcie zapożyczyłam stąd. Don't copy!